• Wpisów:18
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 00:03
  • Licznik odwiedzin:1 249 / 571 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

18.

Dlaczego wspaniałomyślne osoby mają jakieś problemy?
Przemoc domowa, depresja, czy cokolwiek innego?
Dlaczego nie mogą cierpieć ci głupi, źli...?

_Kamishiro_
 

 

17.

Jestem głupia.
Poprzednie wpisy były głupie.
Życie jest głupie.

„Cchcd sie zabic”

Bliska mi osoba tak napisała.
Nie wiem dlaczego.
Chcę wiedzieć, żeby pomóc.
Ale nie mogę.
Nie mogę, kurwa, nie mogę.
Dlaczego niewinni ludzie cierpią?

_Kamishiro_
 

 

16.

Znów wszystko się rypło.
Rozsypało na drobne kawałki.
Byłam u lekarza.
I przez tę wizytę wszystko się zepsuło, tak. Przez jedną, głupią wizytę.

_Kamishiro_
 

 

15.

Witam ludzi, jak i nieludzi. Hybrydy, wampiry, wilkołaki...
Nie owijając w bawełnę;
Miałam chwilowy brak weny, chęci i wszystkiego.
Wszystko po prostu poszło się jebać, o.
Nie da się tego wyrazić innymi słowami.
Swój azyl znalazłam w piekielnie łatwej czynności, jaką jest opieka nad kotem.
Można powiedzieć, że czuję się wtedy szczęśliwa.

_Kamishiro_
 

 

14.

Ten blog umarł.
Tak samo jak 'autorka' tych 'życiowych' myśli.
Zapisuję to gdzieś indziej. Byle nie tu.

_Kamishiro_
 

 
Każdy je miał, ma.
Niekoniecznie będzie miał.
Niby marzenia się spełniają... Tak, niektóre spełniają, ale nie wszystkie.
Powinniśmy umieć odróżnić marzenia realne od nierealnych - i z tego drugiego zrezygnować.
Tak, wiem, ciężko zrezygnować z marzeń, bo przecież...
Marzenia uchylają rąbek naszego charakteru.
Wcześniej miałam marzenia, dużo marzeń, w większości nierealnych.
Ale wraz z upływem czasu, te marzenia ze mnie upływają.
Jestem coraz bardziej realistyczna.
Mimo, że realizm jest... Okropny.

_Kamishiro_
  • awatar Gość: Skoro decydujesz die na "realizm" - życzę szczęścia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co jeśli człowiek nie umie płakać?
Zapomniał, jak płakać?
Mimo, że chce płakać, nie może, bo go ,,coś" w środku ,,blokuje".
Nie płaczę...
Czasem ludzie boją się wyjawić swoje uczucia...
Nawet przed samym sobą.
Ale dlaczego?
Przecież sobie można pokazać swoje uczucia...
Nie zawsze.
Ale co, jeśli nie można płakać?
Wtedy najchętniej by się krzyczało.
Po prostu upadło na kolana i krzyczało.
Tak normalnie.
Po ludzku.

_Kamishiro_
 

 
Często słyszę, że schizuję.
Dlatego, że mam swoich wymyślonych przyjaciół;
Są oni bardziej tulpą, niż wymyślonym przyjacielem, ale poruszę to następnym razem.
Schizofrenia to straszna choroba - wiem, bo mój dziadek był na to chory. Niestety.
To, jak się zachowywał...
Schizofrenicy widzą rzeczy, które nie istnieją.
Myślą, że te rzeczy istnieją.
Mimo, że mówi im się, że to nie istnieje, to oni i tak...
Osoby z wymyślonymi przyjaciółmi też widzą swoich niestworzonych przyjaciół. Tylko oni zdają sobie sprawę z tego, że nie istnieją.
Wymyśleni przyjaciele są ucieleśnieniem kłamstwa;
Ich imię jest kłamstwem, nazwisko jest kłamstwem, pochodzenie jest kłamstwem, wygląd jest kłamstwem, wszystko jest kłamstwem.
Ale tylko wymyśleni przyjaciele są przy nas i nie zostawiają. Będą z nami aż do śmierci, chyba, że się ich będziesz chciał pozbyć...

_Kamishiro_
 

 
Czy to się czymś różni?
Tak.
Rozdwojenie jaźni to choroba psychiczna.
Różne oblicza najczęściej dopadają osoby samotne;
Jest się podzielonym na dwie, trzy, cztery, lub nawet czterdzieści różnych osób.
Ale to nie rozdwojenie jaźni, gdyż oblicza mają z nami wspólne wspomnienia i pamięć.
Rozdwojenie jaźni ma tylko wspólne wspomnienia.
Gdy ktoś ma rozdwojenie jaźni, w pewnym momencie przedstawia się jako Asia, a ma na imię Ola. W drugim momencie może się przedstawić jako Monika.
Z różnymi obliczami tak nie jest.
Po prostu się zmienia charaktery.
To jest takie... Przyjaźnienie się z samym sobą.

_Kamishiro_
 

 
Zapomnieliście kiedyś, jak wygląda wasz uśmiech?
Ja tak. Nie mam się dla kogo i czego uśmiechać.

_Kamishiro_
 

 
Zapomniałam o tym blogu.
Przez natłok poprzednich dni;
Jak zawsze, siedziałam sobie spokojnie i mnie zaczęto przezywać, bo czemu nie?
Sama rodzina wywarła na mnie zbyt dużo presji...
Ostatnia znajoma się ode mnie odwróciła.
Czemu?
,,Ja nigdy nie powiedziałam, że Cię lubię".
Może i to są nic nie znaczące słowa.
Ale ich znaczenie się pokazuje dopiero po jakimś czasie... W środku nocy, kiedy ludzie normalni powinni spać. Normalni...

_Kamishiro_
 

 
Każdy czegoś kiedyś pragnął, mówił mamie, że chce to i to, tamto i siamto - a ona odpowiadała prostym ,,A ja chcę gwiazdkę z nieba".
Czyli?
Miłości i zrozumienia.

_Kamishiro_
 

 
Chyba każdy tak miał, że musiał podjąć jakąś decyzję, ale jak podejmie tą pierwszą decyzję, zrani jakąś osobę, a jak podejmie drugą decyzję, zrani inną osobę. Nie da się podjąć decyzji, nie raniąc kogoś.
Cel uświęca środki, zawsze tak było, jest i będzie. Choćbyś do jego osiągnięcia musiał/a wykorzystywać ludzi, tłumaczenie sobie, że to dla celu, że cel uświęca środki, pomaga. Pomaga jak najlepszy przyjaciel. Chyba, że nie masz przyjaciela. Ale... Człowiek może być sam swoim przyjacielem.

_Kamishiro_
 

 
Nie można być sobą.
Jak jest się sobą, ludzie Cię uważają za niedoszłą/niedoszłego samobójczynię/samobójcę, zbiegłego z psychiatryka.
No ale kiedy masz nałożoną maskę z zupełnie innym charakterem... Wtedy nikt nie zna twoich intencji.
Przez całe życie trzeba mieć założoną tą maskę.
Tak już jest stworzony świat!

_Kamishiro_
 

 
Czy istnieje takie miejsce jak ,,Pęknięte Niebo"?
Co w nim się znajduje?
Czy tam naprawdę się nie cierpi?

×××

No to może teraz wpis bardziej na luźno.
Szczerze, dzisiaj za bardzo nie mam ochoty zamęczać swojej głowy filozoficznymi myślami... Ale cóż zrobić, gdy one same do nas przychodzą?
W czasach dzieciństwa mieliście wymyślonych przyjaciół?
Ja owszem, miałam.
Trzech wymyślonych przyjaciół.
Nazywałam naszą grupkę "Magic quadro", sama nie wiem czemu.
Było wspaniale.
Wysłuchiwali mnie, rozmawiali, wręcz wydawało mi się, że nie są mi potrzebni realni przyjaciele.
Ale wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z tego, że wytwór naszej wyobraźni nie może zastąpić prawdziwego człowieka.
Nie da się, tak po prostu nie można.

_Kamishiro_
 

 
Co oznacza samotność?
Czy samotność i bycie samemu to dwie inne rzeczy?
Samotność... Ktoś kiedyś doznał samotności?
Nagle wszyscy zaczęli się od niego odwracać, a to, wszystko przez jeden, drobny błąd.
Byłam kiedyś głupia. Głupsza niż teraz.
Na siłę zatrzymywałam ludzi przy sobie, robiąc dziwne, żałosne rzeczy.
Wszyscy uważali mnie za idiotkę.
Ale nie, ja dalej robiłam głupie rzeczy, myśląc, że jestem lubiana.
Niby byłam szczęśliwa, ale czy życie wśród zakłamanych i fałszywych ludzi można nazwać szczęściem?
Przyjaciel... Czy warto mieć przyjaciela?
Czasem tak jest, że trudno już chować swoje smutki na dnie serca i codziennie udawać, że nic nas nie trapi.
Wtedy dobrze by było komuś coś o tym powiedzieć.
Mówiąc przyjacielowi o naszych problemach ryzykujemy, nie wiadomo, czy on zaniesie wiedzę o tych problemach aż do grobu, czy na następny dzień wszyscy wokół będą o nich wiedzieć.
Nigdy nie wiadomo co Cię czeka.
Może właśnie powierzyłaś/łeś swoją tajemnicę złej osobie?
Nie da się przyjaźnić ze złą osobą?
Da się.
Może i to paradoks, ale ja się ,,przyjaźniłam" z kimś takim.
Nienawidziłyśmy się nawzajem, ale mimo to, ona ciągle zgrywała moją przyjaciółkę.
Nie chciałam się z nią kłócić dlatego, że mogłam ją wykorzystywać do własnego celu, który wtedy stał na bardzo wysokiej poprzeczce.
Cel... Był iście dziecinny.
Teraz nie mam żadnego celu.
Może liczy się tylko teraźniejszość, ale ja czuję niezwykły pociąg do swojej przeszłości.
Rozmyślania o przeszłości mogą wpłynąć na teraźniejszość.
Pozytywnie lub negatywnie.

_Kamishiro_
 

 
Czasami jest taki okres w życiu, kiedy niczego się człowiekowi nie chce.
Nie chce się nigdzie chodzić, niczego pożytecznego robić, nic, nic, kompletna pustka.
Głowę zaśmiecają różne myśli na wszelkie istniejące tematy.
Nieważne, czy leżało się wśród ciepła kołdry, zimna podłogi, czy się siedziało na miękkiej kanapie, krześle, te myśli nas ciągle prześladowały.
Refleksje na temat świata, wartości ludzkiego życia. Czy życie ludzkie jest coś warte?
Skoro mamy na Ziemi aż siedem miliardów ludzi, to czy należy się przejmować śmiercią jednego człowieka?
Tak. Przecież ten ktoś, kto zginął, mógł mieć rodzinę, kogoś bliskiego, mógł być dla kogoś ważny, prawda?
Ale niekoniecznie.
Nie zawsze każdy ma w życiu kolorowo...
Może być ktoś, kto nie ma nikogo bliskiego.
Normalny człowiek nie ma pojęcia, co taka osoba może czuć.
Strata bliskiej osoby jest największym wymiarem cierpienia.
Już dość trumn się naoglądałam w swoim życiu.
Życie ludzkie jest bezcenne.
Nie chcę, żeby dobrzy ludzie nadal umierali.

_Kamishiro_
 

 
Emm... Hej?
Nie potrzebne nikomu moje imię ani wiek (mogę jedynie powiedzieć, że jestem dość młoda...)
Ten blog będzie o wszystkim i niczym...
Po prostu o życiu.
Złote myśli, refleksje i tak dalej.
Mam swoje pasje, obsesje i takie tam.
Jedną z moich pasji jest anime, no.
Szczególnie Tokyo Ghoul.
A obsesję mam na punkcie tego pięknego gostka na tle i avatarku.
No.
Lubię też rysować.
I pisać opowiadania.
Może się kiedyś jakieś tu pojawi. Jeszcze nie wiem.
Przejdę do konkretów.
Ten blog powstał po to, żebym mogła gdzieś przelać swoje żale.
Chcę mieć takie miejsce.
Dotychczas, no niestety, ale nie miałam.

_Kamishiro_